Sharenting – czy wrzucanie zdjęć dzieci na Facebooka jest bezpieczne?

Uwielbiasz chwalić się pociechą w sieci? To klasyczny Sharenting. Sprawdź, dlaczego niewinne zdjęcie na Facebooku może stać się pożywką dla hejterów, a nawet złodziei tożsamości.

Pierwszy kroczek, umazana buzia przy jedzeniu marchewki, świadectwo z paskiem. Wyciągasz telefon, cykasz fotkę i wrzucasz na „fejsa”. Po minucie sypią się lajki, ciocie komentują, serce rośnie. Brzmi znajomo? Oczywiście. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co dzieje się z tym zdjęciem, gdy zniknie z Twojej tablicy? Witaj w świecie zjawiska, które specjaliści nazywają „Sharentingiem”.

Termin ten to połączenie angielskich słów share (dzielić się) i parenting (rodzicielstwo). W skrócie: to nadmierne udostępnianie wizerunku dziecka w sieci przez rodziców. I choć nasze intencje są zazwyczaj pełne miłości i dumy, skutki mogą być opłakane. Dlaczego wrzucanie zdjęć dzieci na Facebooka to stąpanie po cienkim lodzie?

Sharenting a cyfrowy tatuaż – to zostaje na zawsze

Internet nie zapomina. To zdanie powtarzamy jak mantrę, ale rzadko odnosimy je do zdjęć naszych maluchów. Zdjęcie bobasa na nocniku może wydawać się urocze Tobie i babci Krystynie. Ale za 10 lat to samo zdjęcie może być powodem, dla którego Twoje dziecko zostanie wyśmiane w szkole przez rówieśników, którzy „dokopią się” do starych albumów.

Czytaj więcej:  Koty szukają domów – nowa bydgoska grupa z wielką misją!

Sharenting tworzy tzw. cyfrowy ślad dziecka, zanim ono samo nauczy się mówić. Decydujesz o jego wizerunku online bez jego zgody. Czy chciałbyś, aby Twój szef mógł zobaczyć Twoje zdjęcia z kąpieli, gdy miałeś 3 latka? Prawdopodobnie nie. Twoje dziecko w przyszłości też może tego nie chcieć.

Niebezpieczeństwo, o którym nie chcesz myśleć

Musimy poruszyć trudny temat. Sharenting to niestety darmowa baza danych dla przestępców. Zdjęcie wrzucone jako „publiczne” (a często takie są ustawienia domyślne) może pobrać każdy.

  1. Cyfrowy kidnapping: To sytuacja, w której obcy ludzie kradną zdjęcia Twojego dziecka i na swoich profilach udają, że to ich dziecko, tworząc całe fałszywe historie.
  2. Mroczna strona sieci: Zdjęcia z plaży, w bieliźnie czy podczas kąpieli mogą trafić na strony dla pedofilów. To nie scenariusz z horroru, to realne zagrożenie, przed którym ostrzega policja i fundacje chroniące dzieci.
  3. Sztuczna Inteligencja (AI): Nowe zagrożenie. Dziś wystarczy kilka zdjęć twarzy, by dzięki technologii Deepfake stworzyć fałszywe wideo z udziałem Twojego dziecka lub ukraść jego tożsamość w przyszłości.

Jak uprawiać „odpowiedzialny Sharenting”?

Czy to oznacza, że masz skasować Facebooka i nigdy nie pochwalić się sukcesem syna lub córki? Nie popadajmy w paranoję. Chodzi o umiar i świadomość.

Czytaj więcej:  Ranking najlepszych sklepów spożywczych w Bydgoszczy

Oto zasady bezpiecznego publikowania:

  • Zasada majtek: Nigdy, pod żadnym pozorem nie publikuj zdjęć dziecka nago lub w bieliźnie. Nigdy.
  • Ukryj szczegóły: Nie wrzucaj zdjęć, na których widać nazwę szkoły, charakterystyczny punkt przy domu czy dane na dyplomie. To zaproszenie dla stalkera.
  • Zapytaj o zgodę: Jeśli Twoje dziecko jest starsze (już od wieku przedszkolnego!), zapytaj: „Czy mogę to wrzucić do sieci?”. Jeśli powie „nie” – uszanuj to. To buduje zaufanie.
  • Ogranicz widoczność: Zmień ustawienia posta z „Publiczne” na „Tylko znajomi” lub stwórz zamkniętą grupę rodzinną na Messengerze lub WhatsAppie. Tam zdjęcia są bezpieczniejsze.

Czy wrzucanie zdjęć dzieci na Facebooka jest bezpieczne?

Odpowiedź brzmi: To zależy od Ciebie. Sharenting jest jak jazda samochodem – może być bezpieczny, jeśli przestrzegasz przepisów, albo tragiczny w skutkach, jeśli jedziesz brawurowo.

Pamiętaj, że Twoje dziecko to odrębny człowiek. Jego wizerunek należy do niego, a Ty jesteś tylko jego strażnikiem. Zanim klikniesz „Opublikuj”, pomyśl przez 5 sekund: Czy moje dziecko za 15 lat podziękuje mi za to zdjęcie, czy będzie miało do mnie pretensje?

Linki sponsorowane

Sala na wynajem Bailamos
Opieka nad WordPress

Miejsce na Twój link!

redakcja
redakcja
Artykuły: 44

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce na Twoją reklamę!